|
Tutaj znajdziecie parę informacji o moim
poprzednim samochodzie:
(nissan już sprzedany - mam nadzieje że niedługo będzie
nowy)
NISSAN SUNNY COUPE GTI - 1987r

| Silnik
|
1.6i
16V GTI Twin Cam
(model CA16DE) |
|
| Moc |
120 KM |
| Prędkość
max. |
200km/h |
| Spalanie |
8-10L /100km
(benzyna)
7-10L /100km (gaz) |
| Zbiornik
paliwa |
40L |
| Zbiornik
gazu |
40L |
| Ogumienie |
185-R13-70 |
| Skrzynia
Biegów |
5 biegowa
manualna |
Potrzebowałem kupić szybko jakiś tani starszy samochód, który pozwoliłby mi
stosunkowo tanio jeździć po mieście. Jednak nie chciałem żeby był to zwyczajny
"stary rupieć", ale samochód, który w jakiś sposób wyróżniałby się w tłumie i
nie był zbyt drogi w eksploatacji, co przy kwocie jaką zamierzałem na niego
wydać (7-8tyś zł) nie wydawało się realne.
No i przez przypadek kiedyś w auto-komisie zauważyłem samochód, który
widziałem pierwszy raz w życiu. Nie tyle zaszokował mnie jego "rewelacyjny"
wygląd (ktoś złośliwy mógłby powiedzieć że wygląda jak usportowiony polonez :),
co fakt że był to dobrze znany... Nissan Sunny, tyle że COUPE. Mały dodatkowy
człon w nazwie a auto zupełnie inne Japońskie samochody z tych roczników
(także zwykły Sunny) były
zazwyczaj potwornie paskudne - a ten miał charakter, no i nowoczesny silnik.
Cena natomiast była ok. 5000zł.

Jednak zanim zebrałem pieniądze - auto już ktoś kupił. Od tej pory już
wiedziałem jaki chce samochód - problem jednak był w tym że wersja Sunny COUPE
był dość rzadkim autem. Jednak znalazłem następny 700km od miejsca mojego zamieszkania.
Według ogłoszenia auto było w stanie idealnym i miało tylko 95tyś km przebiegu
(jasne). Jak się po przyjeździe na miejsce okazało samochód jednak był strasznie
zaniedbany, silnik miał 195tyś a nie 95tyś km (ktoś bezczelnie cofnął "1" na
"0", nie zadając sobie nawet trudu by zedrzeć naklejkę z ostatniej zmiany oleju
gdzie było napisane 194tyś) i daleko mu było do stanu dostateczny
+, nie mówiąc o idealnym! Ale jak to napalony, nie znający się na samochodach
człowiek kupuje auto, to tak się to kończy - stargowałem do 5000zł i wziąłem auto.
Wiedziałem że bez włożenia w niego 1000-1500zł się nie obejdzie. Skończyło się
(jak na razie) na 3500zł. Trzeba było wymienić cały układ wydechowy od kolektora
wydechowego po ostatni tłumik (przerdzewiały), pasek
rozrządu, uszczelniacze wałka rozrządu i uszczelki klawiaturą (wycieki oleju),
uszczelniacz wybieraka skrzyni biegów,
paski wielorowkowe (niepełne ładowanie akumulatora) , akumulator, czujnik
temperatury, termostat (silnik się nie dogrzewał), wszystkie płyny (była woda w
chłodnicy na zimę!), linki hamulca ręcznego (zerwane) no i oczywiście słaby
punkt japońskich aut zawieszenie - tuleje stabilizatorów tył i przód,
amortyzatory tylne, sprężyny tylne - jak widziałem w innych egzemplarzach Sunny
Coupe także tylne zawieszenie wymagało naprawy. Bagażnik był w opłakanym stanie
- jakby ktoś w nim kurnik urządził (połowa plastikowych części była z czegoś co
na pewno nie było Nissanem Sunny B12), dlatego wymieniłem 2/3 z nich,
wstawiłem nową dwuczęściową półkę tylną (starej nie było - zamiast niej była
"domowej roboty"), wymieniłem spód bagażnika oraz wykładziny. Także kilka plastikowych
elementów wnętrza (pod kolumną kierownicy wstawiony był jakiś sztukowany
element). Wymieniłem także opony ponieważ te z którymi go kupiłem miały popękane
szmaty w środku - jak się potem dowiedziałem i dlatego auto całe się trzęsło
przy jeździe ponad 100km/h. Do tego mnóstwo pierdułek takich jak odbojniki gumowe klapy przedniej
i tylnej, podkładka pod zamek (jakiś baran obwiązał drutem zamiast włożyć część
zamka za którą dałem 1 złoty!), kołki mocujące, uchwyty itp. Jak widać mnóstwo
nowych części.
Gdy już myślałem że niewiele zostało to zatarłem silnik -
podziękowania dla zakładu Renault w Świnoujściu gdzie 2 razy (!) wymieniali jak
zapewniali - komplet 3 siemmeringów - i jak się potem okazało olej wylatywał
przez siemmering na wale głównym którego nie wymienili ANI RAZU!!! Olej wyciekał
taką strugą że mimo że zalałem oleju do pełna przed wyjazdem (3,8L) to na trasie
Świnoujście - Szczecin (100km) pod Szczecinem przekręciła mi się panewka korbowa
na drugim cylindrze - z braku oleju - zostało go 2L - czyli wyleciała ogromna ilość
oleju. Fakt że jechałem ok 190km/h i gdybym jechał wolniej to by się nie stało.
Co to za zakład naprawczy gdzie oddali mi trzy wymienione siemmeringi mimo że
wymienili 2!!! (ciekawe skąd wzieli ten trzeci taki sam).
Postanowiliśmy ze znajomym, który dobrze zna się w temacie naprawy aut, że sami
zabierzemy się do remontu silnika. Trzeba było zrobić tylko szlif wału, wstawić
nowe panewki korbowe, oraz nowy korbowód na 2 cylindrze, ale skoro już się
natrudziliśmy i rozebraliśmy silnik prawie co do śrubki to postanowiłem że
zrobię remont generalny. Wstawiliśmy nowe pierścienie - na drugim cylindrze
pierścień olejowy był w jakimś niemrawym stanie - reszta o dziwo po 16 latach w
stanie bardzo dobrym - ale że nie można kupić tylko nowych pierścieni olejowych
to wymieniłem cały komplet. Skoro daliśmy wał główny do szlifowania na nowe
panewki korbowe to i zrobiliśmy szlif na panewki główne wału. Do tego oczywiście
2 komplety nowiutkich panewek, cały komplet nowych uszczelek (min. uszczelka pod
głowicę, na kolektory, miski olejowej, wszystkie siemmeringi , itp). Zawory były
bardzo szczelne więc nie frezowaliśmy ani zaworów ani gniazd, ale dla pewności
wymieniliśmy komplet uszczelniaczy zaworowych. Daliśmy głowicę do planowania,
wstawiliśmy nowy korbowód na drugim garze. Wszystkie elementy wyszorowaliśmy na
błysk z nagaru i brudu i właśnie kończymy składanie silniczka w całość. Jak
skończę to umieszczę na stronie kilka fotek z remontu generalnego nissanka.

Podczas rozkładania silnika zauważyłem że jak na konstrukcję z 1987r to silnik
CA16DE był wtedy (i w porównaniu np. z niektórymi dzisiejszymi silnikami nadal
jest) dość nowoczesną konstrukcją. 16 zaworów czyli po cztery na cylinder,
2 wałki rozrządu, brak kabli wysokiego napięcia, a sam zapłon kontroluje
komputer i do świec przekazuje za pomocą cewek zapłonowych, no i bardzo dokładne
spasowanie wszystkich elementów.
Silnik był przez nas rozkładany po raz pierwszy w historii tego auta więc po 16
latach wiele elementów w tym silniku jest naprawdę w rewelacyjnym stanie. Nagaru
w silniku było bardzo mało, ale to raczej zasługa tego że ostatnio jeździł na
gazie.
Więc kosztem 1900zł (jak bym to robił w zakładzie to poniżej 3000zł by na pewno
nie wyszło) musiałem odremontować także i silnik - teraz w tym aucie chyba jest
więcej części nowych niż starych.

W aucie potrzeba jeszcze wymienić kołeczki mocujące w niektórych miejscach zewnętrzne
elementy plastikowe (ten sam "Dobromir Konstruktor" zaoszczędził kilka
złotych przy montażu plastikowych listewek oraz zderzaków) i zrobić porządek z
1cm wypukłością nad zderzakiem i w rogu drzwi zanim stanie się ogniskiem
korozji. Poprzedni właściciel naprawdę nie wkładał w samochód nic poza tym co
znalazł za darmo w garażu, bo jak przyjrzałem się w jaki sposób mocowane są
niektóre plastikowe elementy we wnętrzu i na zewnątrz auta to choć dużo myślałem
to nie wpadłem na pomysł, dlaczego się męczyć z wkrętami, silikonem, i bóg wie
czym jeszcze zamiast zamontować te elementy na kołki mocujące
które w każdym sklepie motoryzacyjnym kosztują ok 20-60gr/szt.

Tyle o sprawach nieprzyjemnych związanych z kupnem auta. Nie znaczy to jednak
że jestem z auta niezadowolony. Może nie był to "interes
mojego życia" i mogłem auto w lepszym stanie dostać taniej, to jednak auto ma
bardzo dużą zaletę - nową (kilkumiesięczną) instalację gazową. Sama instalacja
gazowa dla silnika na wtrysku wielopunktowym (a taki jest w Sunny Coupe GTI)
kosztuje 3000zł. Gazu pali - co mnie zaszokowało - bardzo mało ok 7L/100km(!) dzięki czemu przejechanie 100km
kosztuje mnie mniej niż 10zł!!! Ostatnio jednak podkręciłem gaz żeby miał więcej
mocy i pali ok 10L/100km ale w każdym momencie mogę go znowu skręcić. Jak na auto sportowe z silnikiem o tej mocy (i 16
latach na karku) pali także bardzo mało benzyny - średnio około 8 litrów na 100km. Same
części do Sunny Coupe są łatwo dostępne i wcale nie są drogie (poza częściami
zawieszenia np. tylnymi
amortyzatorami które droższe są chyba tylko dla aut terenowych) - oczywiście
mówimy o zamiennikach (np. JapanCar) a nie oryginalnych częściach Nissana, bo
koszt tych jest nierealny (800zł za 1 amortyzator tylny!). Koszmarnie drogie są
też tarcze hamulcowe (jak przystało na auto sportowe na wszystkich 4 kołach duże
sportowe tarcze) - 300zł/szt! Mimo że auto jest bardzo rzadko spotykane to nie
mam raczej problemu ze znalezieniem używanych części nadwozia do niego w bardzo
dobrym stanie na szrotach (Xedos w Szczecinie posiada prawie wszystko do Nissana
B12 Coupe ). Gorzej jest z elementami do silnika GTI (pasuje większość części z
silnika CE18DE i CE20DE z nissana 100NX oraz 200SX które są niemal identycznymi
konstrukcjami) ale, oczywiście elementy silnika i podwozia montuje tylko nowe - w tej
kwestii nie polegałbym na częściach ze szrotu.
Osiągi autka są naprawdę zdumiewające. Auto bardzo dobrze trzyma się drogi -
jak dla niektórych zawieszenie może być zbyt twarde, ale pamiętajmy że to
usportowiona wersja. Sam silnik CA16DE montowany w Sunny GTI mimo swojego wieku (16
lat) jest jednostką technologicznie dość zaawansowaną - 16 zaworowa jednostka na
wtrysku wielopunktowym z podwójnym wałkiem rozrządu osiąga moc 122KM i to
faktycznie czuć. Podobno wyciąga ponad 200km/h, ale przyznam że nie jechałem nim
więcej niż 190km/h, ale autko szło pewnie, równo i płynnie - ale faktycznie przy
tych 190km/h zostało jeszcze trochę mocy na co najmniej kolejne 10km/h ale to
już przy dłuższej prostej.
Silniki CA16DE o pojemności 1,6L w zależności od miejsca przeznaczenia
produkowane były w różnych wersjach mocy 110 lub 120KM a także wersja z Turbo CA16DET.
Do nissanów B12 GTI montowano od 1988r też silniki CA18DE o pojemności 1,8L i
mocy 125KM w których po 1990r zmniejszono stopień sprężania i tym samym moc do
96KM. Ten silnik o oznaczeniu CA18DET produkowano w wersji z turbosprężarką.
W niewiele zmodyfikowanej wersji występował silnik CA20DE w nissanach 200SX
(chyba 135KM).
W B12 COUPE montowano także silniki 1,6L 8V i 12V o mocy 75KM i 90KM - te wersje
były oznaczone SUNNY COUPE SLX.
Dla ekstremalnych tuningowców ciekawym faktem będzie fakt że po niewielkich
przeróbkach do B12 zmieści się silnik bardzo dobry SR20DET z turbosprężarką i
intercoolerem o mocy ponad 200KM montowany w późniejszych wersjach Nissana 200SX
- opis przeróbki można znaleźć w internecie. Sam silnik widziałem ostatnio w
Xedosie za 2500zł (z 6 miesieczną gwarancją) + koszt turba, intercoolera no i
skrzyni biegów.

Silniczek 16V w moim Nissanie chodzi równo (oczywiście po tych wszystkich naprawach) i na benzynie
żwawo reaguje na każde naciśnięcie pedału gazu. Na trasie podczas jazdy pod
górkę na V biegu po wciśnięciu gazu auto ma wystarczający zapas mocy żeby bez
wysiłku szybko przyśpieszyć, z czym ma problem wiele nowych aut.
Jazda na gazie to zupełnie co innego - samochód jest "żwawy" jak maluch, Wlecze
się i mozoli - zanim przyśpieszy mija wieczność - ale jak tanio się jeździ - a
po przełączeniu na benzynę w trakcie jazdy czuje się jak po wciśnięciu przycisku
podtlenku azotu.
Po odkręceniu gazu idzie już lepiej ale pali 10L a nie 7L gazu na 100km, ale i
tak daleko mu do elastyczności na benzynie.
Najbardziej mnie zaskoczyło to że auto nawet na 18 stopniowym mrozie odpala od
pierwszego razu, bez względu czy jest ustawione na gaz czy na benzynę!!!
Oczywiście stało się tak dopiero po drobnych naprawach uszczelnienia silnika -
bo w stanie w którym go kupiłem, odpalałem po 5-6 razy bez mrozu (powietrze
dostawało się do mieszanki paliwa, a sonda lambda źle wskazywała ze względu na
nieszczelny układ
wydechowy).
Rewelacyjnie działa układ wspomagania kierownicy - z taką łatwością
poruszania kierownicy nie spotkałem się w żadnym z samochodów, którymi
jeździłem. W mieście prowadzi się idealnie, jednak na trasie przy większych
prędkościach już nie jest to takie wygodne, gdyż auto reaguje na nawet
najdelikatniejszy ruch kierownicą, jednak nie w ten sposób aby stanowiło to
jakieś zagrożenie - po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić. Podobnie gładko i
bezproblemowo działa skrzynia biegów. Wychylenie drążka biegów jest niewielkie -
jak powinno być w autach sportowych - co pomaga w szybkiej zmianie biegów.
Sam wygląd auta może nie jest krzykiem ostatniej mody i błyskotliwym objawem
designingu, ale jak na rocznik 1987 i do tego wytwór japońskich designerów
(wystarczy spojrzeć na zdjęcia zwykłego Sunny z tego samego roku) to auto
ma naprawdę ładny usportowiony wygląd. Nie jest to typowe auto sportowe, ale coś
pomiędzy sportowym i zwykłym rodzinnym Sunny. Równowaga tu została
zachowana - mamy sportowe auto o sportowych osiągach (z silnikiem GTI), nie
rezygnując z całkiem pojemnego bagażnika i możliwości bezproblemowej
ekonomicznej jazdy w trybie miejskim.

Nadwozie mimo 16 roku jest w bardzo dobrym stanie -
bąbelek o średnicy 1cm na tylnym nadkolu oraz w dolnym rogu drzwi pasażera -
muszę się tym zająć zanim zacznie się z tego robić jakiś problem. Jednak należy
zwrócić uwagę na podwozie, gdyż w moim przypadku układ wydechowy był złożony z
rdzy oraz z rdzy :)
Wnętrze auta jest typowe dla aut z początku lat 90tych - lekko kanciasta deska
rozdzielcza, dobrze widoczne i podświetlone wskaźniki (obrotomierz,
prędkościomierz itp.) - żadnych rewelacji, jednak także żadnych rozczarowań.
Rewelacyjne są natomiast przednie siedzenia - fabryczne siedzenia kubełkowe
bardzo dobrze trzymają na zakrętach. Dla osób "szerszych w pasie" mogą być
jednak bardzo niewygodne - ale takie osoby raczej nie wybierają sportowych
samochodów. Z przodu jest dużo miejsca zarówno dla kierowcy jak i pasażera. Nie
można tego powiedzieć o tylnej kanapie. Nie powinno to dziwić w sportowym aucie,
jednak osoby wyższe będą miały na pewno poobijane kolana i głowę a szczególnie
po podróży dłuższej niż 100km. Nieporozumieniem jest zarejestrowanie auta na 5
osób! To jest typowe auto 2+2. Tylne siedzenie jest raczej przewidziana w
wypadkach "awaryjnych", lub do położenia bagaży. Tym bardziej iż można złożyć
tylną kanapę (dzielona), co powiększa i tak spory jak na sportowe auto
bagażnik. ostatnio nawet przewoziłem nim rower górski - po rozłożeniu tylnych
siedzeń zmieścił się cały bez odkręcania kół. Tylne siedzenie przyda się na bagaże tym bardziej że klapę z tyłu
trudno otworzyć nie brudząc się przy tym. Z tyłu po obu stronach kanapy mamy
duże i dość praktyczne schowki.
Pewien problem może stanowić montaż radia samochodowego. Do auta w drzwi
wchodzą okrągłe 13cm głośniki, jednak - czego nigdy wcześniej nie spotkałem -
mocowane w trzech a nie czterech miejscach. W moim przypadku nie było wyjścia i
dodatkowe dwie dziury musiałem (a raczej mój znajomy) wywiercić. Problemem może
być taka niepozorna rzecz jak antena - dość nietypowa chowana w słupek. Nie tyle
trudno ją dostać (raczej łatwo) co odstrasza ceną (ok 350zł oryginalna Nissana,
ok 150-200zł zamienna, fakt że jest dobra) - jeśli jej nie posiadasz a
korzystasz z radia czeka cię wydatek. Samo radio wchodzi bez najmniejszego
problemu, jednak do montażu niezbędna będzie półkieszeń do odpowiedniego typu
radia (koszt ok 10zł)
.
Nie oszukujmy auto ma już sporo lat i jego design do najnowszych nie należy,
ale myślę że jeśli ktoś szuka auta z charakterem wyróżniającego się spośród
tłumu przeciętnych "aut dla Kowalskiego", mającego sportowy silnik o
niewielkiej paliwożerności, a przy tym nie dysponuje zbyt dużymi
pieniędzmi, to Nissan Sunny Coupe GTI jest dla takiej osoby naprawdę ciekawą
pozycją. Mam nadzieje że mój "teścik" i moje wrażenia pomogą w wyborze auta.
Linki do ciekawych stron
www.sunnycoupe.of.pl - Nasza strona klubowa - sporo informacji także
technicznych o B12 Coupe SLX, może w przyszłości klub B12 Coupe - po prostu musisz zajrzeć
http://normanet.pl/nissan/
- strona Irka opisująca dość obszernie historię (także napraw) jego Nissana
Sunny B12 Coupe GTI - zobacz
http://www.pulsarnx.ca -
strona kanadyjskiego klubu Nissana Pulsara - odpowiednika B12 Coupe na Amerykę
Północną i Australię, jednak ze znacznie zmienionym nadwoziem.
Zdjęcia Nissana Sunny Coupe z internetu
 |
B12 Tomka z Gdańska, 1,6 SLX 90KM... |
 |
..widok Tomka B12 z tyłu - ładna końcówka wydechu |
 |
Czarny Nissan Irka - silnik 1,8L GTI 125KM
rocznik 1990... |
 |
...rzut z boku... |
 |
...ładnie przyciemnione światła tylne... |
 |
...a tu Sunny Irka na parkingu od tyłu |
 |
A to przykład jak można rewelacyjnie zrobić B12 Coupe... |
 |
...ta sama czerwona B12 z przodu już nie wygląda aż tak drapieżnie |
 |
Inny przykład ładnie zrobionej B12 z silnikiem 1,6 GTI... |
 |
...widok z drugiego boku... |
 |
...i z przodu znowu nie najkorzystniej... |
 |
...z tyłu nieźle... |
 |
...widok silnika CA16DE takiego jak mój tyle że na sportowym filtrze
powietrza
Zamontowany dodatkowy stabilizator. |
 |
Czerwona B12 1.8GTI + chip 20KM czyli razem 145KM!
Auto z Gdańska -tu jeszcze bez alusków. |
 |
Biała B12 GTI z 1988r. Trochę przesadzone spoilery - za bardzo w stylu lat
80tych. |
 |
Ta B12 jakaś taka paskudnawa - przypomina peugota 405 |
 |
Bardzo ładnie utrzymany Sunny Coupe |
 |
No niestety z przodu Sunny Coupe nie prezentuje się rewelacyjnie |
 |
Z tyłu już lepiej |
 |
Dolne spoilery sprawiają wrażenie obniżonego zawieszenia
|
 |
Glośnik basowy zamontowany zamiast koła zapasowego |
 |
Ciekawi mnie jednak co robi gdy złapie gumę - pojedzie na basie?
|
 |
Nieźle zrobione wnęki na głośniki |
 |
Srebrna deska wygląda już "wieśniacko" |
 |
Rocznik 1990 - ma szyberdach, którego brakuje w moim Nissanie |
 |
Ten czerwony Coupe też jest nieźle utrzymany
|
 |
Jeśli ten kolor to różowy to nie wsiadłbym do takiego auta :) |
 |
Silnik 12V - jak widać wyraźnie mniejszy niż 16V
|
|